sobota, 15 grudnia 2012

Oceny...

 Doszłam do wniosku, że bardzo prawdopodobne jest iż przynudzam już tematem świąt ;)
Nie da się jednak nie zauważyć, że Wigilia już tuż tuż czyli w sumie tydzień i 2 dni wyczekiwania ;) oczywiście jestem zaopatrzona w kalendarz adwentowy no i powoli kompletuje listę prezentów dla rodziny. 
Niestety przykrym następstwem świąt w moim przypadku jest test połówkowy z francuskiego, dość ważny i że tak powiem bd musiała się na niego duuuużooo uczyć. Oczywiście zbliża się też koniec semestru a co za tym idzie i oceny semestralne. Nie jestem nimi zachwycona i (zresztą jak przed każdym początkiem semestru/roku szkolnego) przyrzekam sobie że będę się uczyć. Coś mi nie wychodzi. W sumie nie mam jakiś koszmarnych ocen a średnia chyba nie zejdzie poniżej 4,5 ale jeżeli brać pod uwagę średnią z podstawówki to w 2 klasie gimnazjum albo strasznie zgłupiałam albo rzeczywiście poziom jest wyższy ;) W poniedziałek czeka mnie odpytywanie z WOS-u u mojej ukochanej nauczycielki... chętnie dałabym jej pod choinkę bilet tylko w jedną stronę aby nie mogła wrócić. Jak ona pyta to oczekuje wiedzy ze wszystkiego. Chyba pozostanę przy tej 4 na semestr. 
 No ale dość o ocenach. Wracając do tematu świąt chciałam was poinformować, że piekłam pierniki już w sumie 3 razy po kilkadziesiąt blach i szczerze mówiąc niewiele ich zostało. Cóż, chyba niedługo czas zabierać się za kolejne ciasto ;) 
 A to piosenka która bezapelacyjnie kojarzy się ze świętami :)







4 komentarze:

  1. Ta... Wszyscy kochamy naszą Przyjaciółkę. I szkołę. I wychowawczynię. I francuski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Średnią będziesz miała dobrą , skoro nie poniżej 4.5 , więc raczej nie zgłupiałaś ;DD

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mojej mamy to jest nisko ;) ale dzięki podbudowałaś mnie trochę ;)

    OdpowiedzUsuń